niedziela, 6 stycznia 2013

Rytualność w mszach



Witajcie. W dzisiejszym poście chciałbym się wypowiedzieć na temat mszy. W kościele chrześcijańskim podczas mszy, która jest w pewnym sensie rytuałem, przemieniana jest woda w wino i chleb i ciało Chrystusa. Ale to tylko umowna przemiana. "Wino" ksiądz sam wypija a "ciało" jest czasami wkładane do kielichów tuż przed mszą. Modlitwy są i do tego nie mogę się przyczepić ale nie ma nastroju. Wszyscy powtarzają słowa, jakby musieli. Nie wierzą w moc, która te słowa mogą mieć.  Nie wiem co było pierwsze, utrata wiary ludzi, czy upraszczanie mszy przez księży. Jedno wynika z drugiego i na odwrót. W rytuałach satanistycznych została zachowana pierwotna moc. I wszystkie emocje.
Na zwykłej mszy:
  • panuje znudzenie
  • ludzie powtarzaja słowa bez przekonania
  • "kiedy koniec, kiedy koniec"
  • sztuczna rytualność
Na satanistycznym rytuale:
  • Strach przed niepowodzeniem
  • Wiara w moc słów, które się wypowiada
  • dokładność w rytuałach
Oba obrzędy są w pewnym sensie potrzebne.  Ale nie powiem wam czemu, sami do tego dojdźcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz