Wpadły do niego do domu nawet nie pukając. Wleciały na
piętro i wbiegły do pokoju niemal się nie przewracając. Stróż czytał książkę na
łóżku. Spojrzał się na nie ale zbytnio się nie przejął.
-Przemiana nastąpiła-Wykrzyczała Urodzona
-Mhm, cieszę się-Stróż zbytnio się tym nie przejął, nadal
czytał książkę. Obojętność udzieliła się dziewczyną i przygasiła je.
-O co Ci chodzi?-Spytała Anioł
-Chodzi o to, że zaraz będziemy musieli przejść
szkolenie. A to raczej nie będzie łatwe.
Pomimo, że Stróż był spokojny Anioł i Urodzona zmartwiły
się. Usiadły na łóżku. Czekali. Stróż odłożył książkę. Dziewczyny oparły się o
ścianę. Zasnęli.
